Praca zdalna czy stacjonarna – który model naprawdę sprawdza się lepiej

Praca zdalna czy stacjonarna – który model naprawdę sprawdza się lepiej

Jeszcze kilkanaście lat temu możliwość wykonywania pracy z domu była przywilejem dostępnym przede wszystkim dla przedstawicieli niektórych zawodów. Dziś model zdalny i hybrydowy jest trwałym elementem rynku pracy. Nie oznacza to jednak, że home office automatycznie jest najlepszym rozwiązaniem. Dla części osób okazuje się ogromnym ułatwieniem, dla innych po kilku miesiącach staje się źródłem problemów z koncentracją i oddzieleniem życia zawodowego od prywatnego.

Największą zaletą pracy zdalnej jest czas

Osoby dojeżdżające do biura często spędzają w samochodzie lub komunikacji publicznej kilkadziesiąt minut dziennie. W dużych miastach dojazdy mogą pochłaniać nawet kilka godzin tygodniowo.

Przy pracy z domu ten czas zostaje odzyskany. Można przeznaczyć go na odpoczynek, aktywność fizyczną, rodzinę albo zwyczajnie dłuższy sen.

Zmniejszają się również koszty paliwa, biletów czy jedzenia kupowanego w pobliżu biura.

W domu nie każdy pracuje efektywniej

Brak dojazdów nie oznacza automatycznie większej produktywności. Niektórzy świetnie funkcjonują w ciszy własnego mieszkania, inni potrzebują struktury tworzonej przez biuro.

Problemem mogą być domowe obowiązki, obecność innych domowników, hałas czy brak odpowiedniego miejsca do pracy. Praca przy kuchennym stole przez kilka tygodni jest czymś innym niż wykonywanie jej w ten sposób przez kilka lat.

Duże znaczenie ma również charakter stanowiska. Programista lub analityk może potrzebować wielu godzin spokojnej pracy indywidualnej, podczas gdy osoba prowadząca liczne spotkania może lepiej funkcjonować w bezpośrednim kontakcie z zespołem.

Biuro ułatwia nieformalną komunikację

Część informacji w organizacji przepływa poza oficjalnymi spotkaniami. Krótka rozmowa przy kawie potrafi zastąpić wymianę kilku wiadomości i osobne spotkanie online.

Pracownicy zdalni mogą mieć również mniejszy kontakt z osobami spoza własnego zespołu. W dłuższej perspektywie utrudnia to budowanie relacji w firmie.

Jest to szczególnie istotne dla nowych pracowników. Wdrożenie osoby, która nigdy nie spotkała współpracowników twarzą w twarz, może wymagać znacznie bardziej uporządkowanych procesów.

Praca zdalna może zacierać granice

Paradoksalnie osoby pracujące z domu nie zawsze pracują krócej. Brak wyraźnego momentu wyjścia z biura może sprawić, że dzień pracy stopniowo się wydłuża.

Odpowiedź na ostatnią wiadomość o 18.30 szybko może stać się codziennym zwyczajem. Dlatego przy pracy zdalnej szczególnie ważne jest wyznaczenie godzin, po których komputer zostaje zamknięty.

Pomaga również oddzielne miejsce pracy. Nie musi to być osobny gabinet, ale dobrze, aby po zakończeniu dnia zawodowego można było choć symbolicznie odciąć się od obowiązków.

Model hybrydowy próbuje połączyć oba światy

Dla wielu organizacji kompromisem stała się praca hybrydowa. Część tygodnia pracownik spędza w domu, a część w biurze.

Taki system pozwala wykorzystać spokojne dni na zadania wymagające koncentracji, natomiast obecność w firmie przeznaczyć na spotkania, warsztaty czy wspólną pracę projektową.

Hybryda działa jednak najlepiej wtedy, gdy zasady są jasne. Jeżeli połowa zespołu przyjeżdża do biura w poniedziałek, a druga połowa w czwartek, korzyści ze spotkań bezpośrednich mogą być ograniczone.

Nie istnieje jeden model dobry dla wszystkich

Dyskusja o wyższości pracy zdalnej nad stacjonarną często pomija indywidualne różnice między pracownikami. Osoba mieszkająca sama i posiadająca osobny gabinet znajduje się w zupełnie innej sytuacji niż rodzic pracujący w niewielkim mieszkaniu.

Znaczenie mają również osobowość, rodzaj wykonywanych zadań, kultura organizacyjna i sposób zarządzania zespołem.

Dlatego najlepszym rozwiązaniem nie zawsze jest najbardziej modny model pracy. Najważniejsze, aby sposób organizacji obowiązków pozwalał pracownikom efektywnie realizować zadania bez niepotrzebnego pogarszania jakości życia.