Dlaczego wilgoć jest jednym z największych wrogów budynku?

Dlaczego wilgoć jest jednym z największych wrogów budynku?

Woda jest niezbędna podczas budowy, ale po zakończeniu robót powinna znajdować się dokładnie tam, gdzie przewidział ją projektant. Przeciekający dach, źle wykonana izolacja fundamentów albo wilgoć kondensująca się na ścianach potrafią przez długi czas pozostawać niezauważone. Skutki pojawiają się później: od przebarwień i pleśni po uszkodzenie izolacji, tynków, konstrukcji czy elementów wykończeniowych.

Wilgoć może pojawić się już na etapie fundamentów

Jednym z podstawowych zadań fundamentów jest bezpieczne przenoszenie obciążeń budynku na grunt. Jednocześnie elementy znajdujące się w gruncie wymagają odpowiedniej ochrony przed działaniem wody.

Sposób wykonania hydroizolacji powinien odpowiadać warunkom panującym na konkretnej działce. Inaczej wygląda zabezpieczenie obiektu posadowionego na przepuszczalnym gruncie z niskim poziomem wód gruntowych, a inaczej budynku powstającego w miejscu okresowo narażonym na dużą ilość wody.

Problemem bywa przekonanie, że skoro izolacja zostanie później zasypana, jej niewielkie niedokładności nie mają znaczenia. Tymczasem po wykonaniu dalszych prac dostęp do fundamentów staje się trudny i kosztowny.

Woda opadowa musi mieć dokąd odpłynąć

Nawet dobrze wykonana hydroizolacja nie powinna być traktowana jako usprawiedliwienie dla złego zagospodarowania terenu.

Jeśli grunt wokół domu został ukształtowany w taki sposób, że woda spływa w kierunku ścian, podczas każdego większego deszczu fundamenty będą poddawane zwiększonemu obciążeniu wilgocią.

Dlatego istotne jest odpowiednie wykonanie spadków, systemu rynnowego oraz sposobu odprowadzania deszczówki. W zależności od warunków stosuje się między innymi zbiorniki retencyjne, studnie chłonne czy inne rozwiązania dostosowane do możliwości działki.

Dach to pierwsza linia ochrony

Pokrycie dachowe jest najbardziej oczywistym zabezpieczeniem przed deszczem, ale o szczelności dachu nie decyduje wyłącznie dachówka lub blacha.

Najbardziej wymagającymi miejscami są wszelkie połączenia: kominy, okna dachowe, kosze, obróbki blacharskie i przejścia instalacyjne. To właśnie tam często ujawniają się niewielkie błędy wykonawcze.

Przeciek może być przy tym trudny do zlokalizowania. Woda potrafi przemieścić się po warstwach konstrukcji i pojawić kilka metrów od miejsca, w którym faktycznie przedostała się pod pokrycie.

Mostki termiczne również mogą powodować wilgoć

Nie każda mokra ściana oznacza nieszczelność instalacji czy przeciek z zewnątrz. Czasami przyczyną jest kondensacja pary wodnej.

Jeżeli fragment przegrody jest znacznie chłodniejszy od otoczenia, para wodna znajdująca się w powietrzu może się na nim wykraplać. Dlatego problem pleśni często pojawia się w narożnikach, przy nadprożach, balkonach lub miejscach, w których izolacja termiczna została wykonana niedokładnie.

Samo zamalowanie śladów pleśni nie rozwiązuje takiego problemu. Konieczne jest znalezienie przyczyny obniżonej temperatury powierzchni albo nadmiernej wilgotności powietrza.

Szczelny dom potrzebuje sprawnej wentylacji

Nowoczesne budynki są znacznie szczelniejsze od domów budowanych kilkadziesiąt lat temu. Jest to korzystne z punktu widzenia ograniczania strat energii, ale powoduje, że przypadkowa wymiana powietrza przez nieszczelności praktycznie zanika.

Wilgoć powstaje natomiast cały czas. Gotowanie, kąpiel, pranie, suszenie ubrań, a nawet samo przebywanie ludzi w pomieszczeniach zwiększa zawartość pary wodnej w powietrzu.

Jeżeli wentylacja nie działa prawidłowo, wilgotność zaczyna rosnąć. Pierwszym widocznym sygnałem często jest para pojawiająca się na szybach.

Wilgoć technologiczna po budowie

Nowy dom nie jest od razu całkowicie suchy. Wylewki, tynki i wiele innych materiałów wykonuje się przy użyciu znacznych ilości wody. Wilgoć ta musi później opuścić budynek.

Pośpiech podczas prac wykończeniowych może przynieść problemy. Układanie niektórych materiałów na niewysuszonym podłożu może prowadzić do ich odspajania, pęcznienia albo deformacji.

Dotyczy to szczególnie podłóg drewnianych, które bardzo wyraźnie reagują na warunki wilgotnościowe.

Mały przeciek może stworzyć duży problem

Jedną z charakterystycznych cech szkód wywoływanych przez wodę jest to, że początkowo mogą wyglądać niegroźnie. Niewielka plama na suficie czy lekko wilgotny narożnik łatwo zignorować.

Jeżeli jednak źródło problemu działa przez kilka miesięcy, woda może przedostać się do warstw niewidocznych od strony pomieszczenia. Zawilgocenie izolacji cieplnej obniża jej skuteczność, a w sprzyjających warunkach rozwijają się grzyby i pleśnie.

Dlatego wszelkie ślady wilgoci warto traktować jako sygnał do znalezienia przyczyny, a nie jedynie problem estetyczny.

Najlepsza naprawa to ta, której nie trzeba wykonywać

W ochronie budynku przed wodą ogromne znaczenie ma jakość robót wykonywanych na początku inwestycji. Hydroizolacja fundamentów, prawidłowe obróbki dachu czy właściwe ukształtowanie terenu są później znacznie trudniejsze do poprawienia.

Warto więc dokładnie kontrolować elementy, które po zakończeniu prac zostaną zakryte. W budownictwie woda potrafi wykorzystać bardzo niewielki błąd. Im wcześniej zostanie on wykryty, tym łatwiejsze i tańsze będzie jego usunięcie.