Transport intermodalny – dlaczego jeden ładunek podróżuje koleją, ciężarówką i statkiem?

Transport intermodalny – dlaczego jeden ładunek podróżuje koleją, ciężarówką i statkiem?

Gdy myślimy o przewozie towarów, często wyobrażamy sobie jeden środek transportu pokonujący całą trasę. W praktyce szczególnie przy dłuższych przewozach znacznie bardziej efektywne może być połączenie kilku różnych gałęzi transportu. Kontener może rozpocząć podróż na ciężarówce, następnie przejechać kilkaset kilometrów pociągiem, a później ponownie trafić na samochód.

Taki model jest podstawą transportu intermodalnego. Jego najważniejszą cechą jest to, że sam towar nie musi być wielokrotnie przeładowywany. Przemieszcza się razem z kontenerem lub inną jednostką ładunkową.

Dlaczego kontener zmienił światowy transport?

Kontener wygląda niepozornie – to po prostu duża metalowa skrzynia. Jego ogromna przewaga polega na standaryzacji.

Ten sam kontener można umieścić na statku, wagonie kolejowym i odpowiedniej naczepie samochodowej. Nie trzeba za każdym razem przepakowywać znajdującego się w środku towaru.

Skraca to czas operacji, ogranicza ryzyko uszkodzenia produktów i ułatwia planowanie całego procesu.

Standaryzacja kontenerów stała się jednym z fundamentów globalnego handlu.

Ciężarówka jest świetna na krótkim odcinku

Transport drogowy ma ogromną zaletę: może dotrzeć praktycznie bezpośrednio do nadawcy i odbiorcy.

Pociąg nie podjedzie pod większość magazynów, podobnie jak statek. Dlatego nawet w rozbudowanym transporcie intermodalnym samochód nadal pozostaje bardzo ważnym elementem.

Często obsługuje pierwszy i ostatni odcinek podróży. Zabiera kontener z magazynu do terminala, a później inna ciężarówka dostarcza go z terminala docelowego do klienta.

Długi fragment trasy może natomiast zostać wykonany koleją lub statkiem.

Kolej dobrze sprawdza się na dużych odległościach

Pociąg może jednocześnie przewozić dużą liczbę kontenerów, co na długich trasach pozwala efektywnie wykorzystać energię i infrastrukturę.

Największy sens ma to wtedy, gdy pomiędzy dwoma regionami istnieje duży i regularny przepływ towarów.

Kolej jest jednak mniej elastyczna niż samochód. Potrzebuje terminali, torów i ustalonych tras. Dlatego oba rodzaje transportu nie tyle ze sobą konkurują, ile mogą się uzupełniać.

Terminal jest kluczowym punktem całego systemu

Transport intermodalny działa dobrze tylko wtedy, gdy sprawnie funkcjonuje miejsce, w którym kontener przechodzi z jednego środka transportu na drugi.

Na terminalu pracują suwnice i inne urządzenia pozwalające przenosić jednostki pomiędzy wagonami, ciężarówkami oraz placem składowym.

Każde opóźnienie w takim miejscu może wpływać na dalszą podróż. Jeśli pociąg odjedzie bez konkretnego kontenera, następne połączenie może być dostępne dopiero później.

Dlatego efektywność terminali jest równie ważna jak prędkość samych pojazdów.

Intermodalność wymaga dobrego planowania

Połączenie kilku środków transportu zwiększa liczbę elementów, które trzeba ze sobą zsynchronizować.

Ciężarówka musi pojawić się na terminalu w odpowiednim czasie, kontener powinien zostać załadowany na właściwy pociąg, a po dotarciu na miejsce musi czekać na niego kolejny środek transportu.

Jeżeli jedna część procesu zawiedzie, problem może przejść na kolejne etapy.

Dlatego bardzo ważna staje się wymiana informacji pomiędzy przewoźnikami, terminalami, spedytorami i klientami.

Czy transport intermodalny jest zawsze tańszy?

Nie.

Na krótkiej trasie przenoszenie kontenera pomiędzy kilkoma środkami transportu może wprowadzić dodatkowy koszt i wydłużyć cały proces. Transport drogowy może być wtedy prostszy.

Intermodalność zaczyna być szczególnie interesująca przy większych odległościach, dużych wolumenach i regularnych przewozach.

Znaczenie mają również ceny paliwa, opłaty drogowe, dostępność terminali i konkretnych połączeń kolejowych.

Dlatego każdą trasę trzeba analizować indywidualnie.

Transport morski jest naturalnym przykładem intermodalności

Towar przywożony z innego kontynentu niemal zawsze wymaga wykorzystania kilku gałęzi transportu.

Kontener może zostać załadowany w fabryce, przewieziony samochodem do portu, następnie statkiem do Europy, koleją do terminala położonego w głębi lądu i na końcu ciężarówką do magazynu odbiorcy.

Dla właściciela towaru jest to jedna podróż, mimo że w jej realizację zaangażowano kilka różnych środków transportu.

Właśnie na tym polega największa siła dobrze zorganizowanej intermodalności.

Korzyści nie ograniczają się do kosztów

Przeniesienie części przewozów z dróg na kolej może zmniejszać zatłoczenie tras i liczbę ciężarówek pokonujących bardzo długie dystanse.

Może również ograniczać zużycie paliwa przypadające na jednostkę przewożonego ładunku.

Z drugiej strony nie można patrzeć na intermodalność jak na rozwiązanie wszystkich problemów transportu. Wymaga dużych inwestycji w terminale oraz infrastrukturę kolejową.

Jeśli połączenia są rzadkie albo terminal znajduje się daleko od miejsca nadania, przewaga szybko maleje.

Przyszłość transportu będzie coraz bardziej łączona

Rosnąca skala wymiany handlowej sprawia, że trudno oprzeć cały system wyłącznie na jednym rodzaju transportu.

Samochód oferuje elastyczność, kolej dobrze radzi sobie z dużymi potokami towarów, a transport morski pozwala przewozić ogromne ilości ładunków pomiędzy kontynentami.

Największe możliwości pojawiają się wtedy, gdy poszczególne środki są wykorzystywane tam, gdzie sprawdzają się najlepiej.

Transport intermodalny nie polega więc na zastąpieniu ciężarówek pociągami. Polega na takim połączeniu różnych gałęzi transportu, aby cały łańcuch był bardziej efektywny niż suma jego pojedynczych części.